Jeżeli interesujecie się motoryzacją, chociaż w małym stopniu, to zapewne słyszeliście o Stigu. Ta postać pojawiła się brytyjskim programie motoryzacyjnym Top Gear i do dzisiaj budzi wielkie emocje. Wszyscy zastanawiają sie kim jest Stig i jak to się dzieje, że pomimo wielu lat emisji programu, do dzisiaj nie wiadomo, kto jest nim naprawdę? Nie wiecie, o czym piszę? Zaraz postaram sie to wyjaśnić, jednak musicie wiedzieć, że ten tekst nie będzie traktować o nudnych ubezpieczeniach samochodowych, ale o prawdziwej radości motoryzacji i brytyjskim humorze.
Kilka słów wyjaśnienia na temat Stiga: jest to postać pojawiająca się we wspomnianym wcześniej programie Top Gear. Zawsze ubrany w biały kombinezom( chociaż na początku był czarny, ale to nieważne…) i biały kask, Stig jest maszyną doskonałą służącą do testowania samochodów i wykonywania najbardziej karkołomnych zadań, zlecanych mu przez prowadzących program dziennikarzy( Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May). Stig nigdy nie powiedział ani słowa, ani nikt nie widział jego twarzy. Żeby było jeszcze zabawniej, co pewien czas w programie pojawiają się kuzyni naszego bohatera. Odróżniają się kolorami kombinezonu i krajami, lub zainteresowaniami. Dla przykładu: afrykański kuzyn Stiga był ubrany w biały kask i przepaskę tego samego koloru, a wietnamski w czerwony kombinezon. Wielu z nich została uśmierconych w toku programu, ale zawsze pojawiają się nowi, zupełnie jak gdyby powstawali w fabryce…
Największą zagadką Stiga jest oczywiście jego prawdziwa tożsamość. Od kilku lat media ogłaszają, że wiedzą kim jest Stig, jednak do dzisiaj nie można być niczego pewnym. Nawet książki, które wydał Ben Collins- podający się za Stiga i zbijający na tym fortunę- nie są do końca wiarygodne, gdyż stacja BBC nie potwierdziła, że to właśnie on był Stigiem. Nie ma się czemu dziwić, ponieważ tajemnica związana z tą postacią napędza mu wielu fanów i każdy zastanawia się kim może być Stig? Moim zdaniem wyszło to producentom zupełnie przez przypadek. Zapewne zamaskowanie kierowcy miało służyć skupieniu się tylko na jego umiejętnościach jazdy, ale dodatkowo dodało mu charakteru i wykreowało prawdziwą ikonę popkultury. W Wielkiej Brytanii każdy kojarzy te postać, a kubki z jego wizerunkiem i koszulki, sprzedają sie jak ciepłe bułeczki. Zabawna sprawa.
Postać Stiga prezentuje doskonale jak można robić ciekawy program dotyczący czegoś co nie interesuje wszystkich ludzi. Dla niektórych programy motoryzacyjne kojarzą się tylko z rozmowami o ubezpieczeniu samochodu i podobnymi nudami, ale Brytyjczycy pokazali, ze da się to zrobić w taki sposób, że nie potrzeba dużej wiedzy na temat silników, rodzajów zawieszenia, czy innych głupot związanych z samochodami. W Top Gear liczy się czysta zabawa i humor kreowany przez jego prezenterów i postać Stiga. Podoba mi sie takie podejście do programów tego typu i szkoda, że jeszcze nikt nie zrobił czegoś podobnego w Polsce. Brakuje nam telewizji z większą dawką humoru.
Zapewne nigdy nie dowiemy się kim naprawdę jest Stig, ale szczerze mówiąc, czy kogokolwiek to obchodzi? Mnie nie, ponieważ sama postać kreuje tyle humoru i jest ciekawa, właśnie przez to, że nie mamy pojęcia kim jest. Po co drążyć to na siłę i doszukiwać się prawdziwej tożsamości Stiga? Chyba tylko po to, aby sprzedać te informację mediom i zrobić szum medialny. Mnie to nie interesuje i wolę dobrze się bawić przy tym programie niż roztrząsać takie głupoty. Polecam wszystkim Top Gear, obejrzyjcie to, nawet jeżeli nie lubicie motoryzacji. Warto!